Śladami kościańskich Skautów
Tak zacznę krótki opis do galerii pokazującej dzisiejsze wydarzenie. Wydarzenie gdzie z uwagi na różne zawirowania trzeba było chwilę poczekać. Całe trzy lata poczekać. Coś co cechuje jednak fotografów to cierpliwość. Dwa lata czekania na piękne kadry to nie jest dużo - całkiem serio to piszę.
Do brzegu jednak. Kościańska Rezerwa Skautowa grubo od ponad dekady uczy przez zabawę. Uczy historii. Przedmiotu, który w szkołach jest traktowany różnie - często (nader często...) "po macoszemu". Sam nie miałem szczęścia do prowadzenia tego przedmiotu w sposób ciekawy. Dopiero Boguś Wołoszański i jego "Sensacje XX wieku" pokazały w jak fascynujący sposób można historię pokazywać.
Historia jest ważna. Ona obok religii ma ważny cel społeczny - scalać naród. Dużo trudniej rozbić grupę, która ma jedne przekonania, jedne cele, jedną tożsamość. Zresztą - wystarczy poczytać o Jugosławii, poczytać o kotle bałkańskim.
Nastała też era AI. Wszystko szybko, sztucznie, masowo. Kreatywność umiera - co przyznam jest dość niepokojące.
Rezerwa powiedziała jednak "nie dzisiaj". Cała rzesza ludzi - cała masa godzin. Wymyślić, opracować, pogłówkować, a to wszystko w całkiem fajnej intencji - zachęcić ludzi do wyjścia z domu.
W takich inicjatywach bez względu na budżet, temat, zakres i rozmiar jest wielki kawał bijącego ludzkiego serducha".
Świetna robota. Odkładając kompletnie na bok prywatę - czyli zwykłą przyjemność z fotografowania chcę Wam Kościańska Rezerwo Skautowa za pomocą fotografii powiedzieć jedno zdanie - to co robicie, jest ważne.
Zdjęcia pomniejszone pod socjale:
Zdjęcia w pełnej rozdzielczości:



Komentarze
Prześlij komentarz