Parkrun #361
Pamiętam opowieści mamy i taty z ich wczesnych lat dzieciństwa gdzie śnieg zimą potrafił dać w kość. Drogi zasypane do tego stopnia, że samochody jeździły w śnieżnym tunelu a przejście na drugą stronę ulicy było możliwe tylko w wykopanych przejściach.
Pamiętam też opowieści taty gdzie dojście do szkoły z terenów wiejskich to nierzadko była 3 kilometrowa wyprawa w śniegu nierzadko po kolana.
Teraz śnieg to rzadkość. Skoro już spadł to dobrze byłoby to wydarzenie udokumentować. A żeby opowieść dla wnuków była nieco ciekawa to zrobimy ją z dreszczykiem jak to fotograf dotarł na zimowy Parkrun #361 w koszmarnych zimowych warunkach przy mrozie -2 (dzieścia), śniegu po pas w terenie tak trudnym, że zimowy marsz selekcyjny żołnierzy SAS to przy tym niedzielny spacerek.
Ta karkołomna wyprawa miała jeden cel - dokumentować zimowe zdobywanie pięciotysięcznika przez grupę kościańskich śmiałków.
Zdjęcia z wyprawy: TUTAJ
Zdjęcia w pełnej rozdzielczości: TUTAJ



Komentarze
Prześlij komentarz