SOLID MTB 2026- Kamionki
SAGA RODU SOLIDOWICZÓW
Tom 12
Epizod III
Kamionki (gmina wiatro-w-mord)
Kamionki 2024 pamiętam najbardziej ze wszystkich dotychczasowych etapów Solida. Wiało. Ja tam na powrocie ze Stwórcą rozmawiałem (tutaj fragmenty).. Chyba nigdy wiatr nie dał mi tak w kość jak wtedy. Serio. Mam wrażenie, że wtedy reinkarnację miałem. Takie coś zmienia jednak człowieka. Miałem nadzieję, że to wspomnienie już nie wróci. Wróciło. Mało tego - w jeszcze lepszym wydaniu.
Miasteczko zawodów zostało niemalże zdmuchnięte. To, że balon na mecie nie zamienił się w balon meteorologiczny to w kategorii cudu rozpatrujemy.
Za ciepło też nie było. Znaczy się miało być ciepło, ale wiatr.... Na to jednak nie wpadłem. Planowałem ubrać się na krótko - góra/dół. Na szczęście w bezbrzeżnym morzu głupoty pojawił się przebłysk geniuszu. Był on niewielki niczym łupina orzecha na falach (tu Wam oszczędzę cytowanie Sonetów krymskich, dokładnie Stepów akermańskich Adama Mickiewicza), ale ów przebłysk wystarczył do zmiany stylówki na długi rękaw. Termo? Po co - przecież mam tak rozbudowaną tkankę tłuszczową. Naprawdę nie wiem o czym dzisiaj rano myślałem W sumie mój ubiór na dzisiaj mogłem streścić do "stary, a głupi". Wspominałem, ze startowałem w 3 stopnie? Coś ta cyfra na termometrze mnie prześladuje.
W ogóle w tym sezonie to brzmię jak jakaś histeryczka, (czekaj, sprawdzę w dowodzie - M jak wół napisane) - jakiś histeryk.. Chyba pora na pogadać o wizycie u psychologa.
Na kolejnej galerii powiem Wam kto jest moim.
Coś co jednak miło zaskoczyło to fakt, że powrót był z wiatrem. Chyba Stwórca się zreflektował, że wtedy trochę przegiął. Leciałem do domu jak bolid F1. Była to miła odmiana, zważywszy na fakt pierwszego roweru w tym tygodniu. W czwartek byłem krok od OIOM. Gorączka 37.4 dla faceta? Stan zagrożenia życia - jak wiadomo. Szału nadal w sumie nie ma. Tak wiec jak piszę dzisiaj nieskładnie to sorry.
Swoją drogą niezła ironia losu - czwarty etap z rzędu najwięcej kilometrów przejechał fotograf. 76km/85km/78km/87km. Mamy dystanse FUN i PRO.
Brakuje dystansu "ELYTA" i dystansu "WARYJOT". Ale tam warunkiem koniecznym jest szaleństwo lub obłęd w oczach i pisemna zgoda lekarza.
Trzeci rozdział: TUTAJ
Zdjęcia w pełnej rozdzielczość: TUTAJ



Nie wywołuj "elyty" z lasu ;)
OdpowiedzUsuń